Wieczerza Pańska 12.10.2013

Sprawozdanie z uroczystości Wieczerzy Pańskiej.

        Przed swoją męczeńską śmiercią Pan Jezus zabrał swych uczniów na wspólną kolację, ostatnią kolację... Wyjątkową kolację... dlatego, że była ona nie tylko posiłkiem, ale lekcją pokory dla uczniów. Jezus – Pan i Nauczyciel – umył nogi swym uczniom i dał zalecenie
"(...)  i wy winniście sobie nawzajem umywać nogi". Gdy łamał przaśny chleb – czysty, bez zakwasu – symbol jego bezgrzesznego ciała i rozdawał swoim uczniom, a potem pili wino – czysty, niesfermentowany sok gronowy – symbol Jego świętej krwi – zalecił, aby czynić tak właśnie na Jego pamiątkę, na pamiątkę tego co miało się wkrótce wydarzyć na Golgocie...

Ktoś powie zatem, że uroczystość WIECZERZY PAŃSKIEJ to obrzęd smutku i żałości. Otóż nie! Jest to szczególny czas osobistego spotkania z naszym Panem i Zbawicielem, wspominania Jego miłości, która była tak wielka, że oddał za nas swe życie. W minioną sobotę mieliśmy okazję uczestniczyć w tej niezwykłej uroczystości, która skierowała nasze myśli szczególnie ku ostatnim dniom z życia Chrystusa. Rozpamiętywanie tego okresu w historii pomaga zwrócić uwagę człowieka na właściwe tory, a wywołana przez to wdzięczność otwiera serce na Bożą miłość.

Przypomnijmy sobie zatem ten szczególny czas, a tych których pomiędzy nami zabrakło zachęcamy do przeczytania relacji oraz zapoznania się z galerią zdjęć poniżej.

            W ten szczególny Sabat zaraz po wejściu do kościoła każdy otrzymywał ołówek i małą, białą karteczkę, na której mógł opisać wrażenia towarzyszące mu przy obrządku umywania nóg i Wieczerzy Pańskiej. Już przed lekcją szkoły sobotniej wszystko było przygotowane i siadając na miejscu można było chłonąć ten miły obraz stołu osłoniętego białym obrusem, zastawionego naczyniami, w których znajdował się okrągły chleb, wypiekany specjalnie na tą okazję z wyjątkowego przepisu oraz małe kieliszki zawierające sok z czerwonych winogron. Dodatkowo podniosłą atmosferę akcentował siedmioramienny świecznik, wazon pełen czerwonych róż oraz wypełniony sokiem kielich. Po pierwszej części nabożeństwa i krótkiej przerwie udaliśmy się do drugiego pomieszczenia, aby dostąpić obrządku pojednania poprzez wzajemne umywanie nóg. Najpierw jak zwykle czyniły to siostry, potem bracia, a następnie małżeństwa.

W tym czasie w głównej sali można było przygotować się do spożywania chleba i wina słuchając pieśni wielbiących Boga przeplatanych modlitwami i odczytem wcześniej zebranych karteczek…

„Uroczystość Wieczerzy – wspaniały czas westchnień do Pana, marzenie o tym kiedy w końcu będziemy mogli zasiąść z Nim przy jednym stole i wspominać…”

„Umywanie nóg to niesamowity obrzęd pokory, który pokazuje nam, jak bardzo Chrystus uniżył się dla nas, abyśmy mogli dostąpić zbawienia. Wieczerza Pańska to pamiątka tego, co Jezus uczynił dla nas na krzyżu wypełniając plan zbawienia. To również przypomina o ogromnym poświęceniu  i cierpieniu Boga Ojca, który ofiarował za nas grzesznych swego jedynego Syna.”

„Wieczerza Pańska jest dla mnie uzyskaniem nowego, lepszego charakteru, dzięki przyjęciu ofiary Jezusa i rozpamiętywaniu jej.”

„Jest to spowiedź przed Panem Bogiem, dostąpienie oczyszczenia i odczucie pokory przez szczególną obecność Ducha Świętego.”

„Chcę aby pamięć Wieczerzy złączyła nas z Jezusem na wieki.”

„Jest to przypomnienie tego co stało się na Golgocie dla naszego zbawienia i pokazuje cenę jaką Niebo zapłaciło dla ratowania nas. Ważne abyśmy o tym pamiętali i częściej niż tylko w czasie Wieczerzy rozpamiętywali ten czyn Jezusa Chrystusa.”

„Dla mnie Wieczerza jest niezwykłym czasem, niby czynnością rzeczywistą a jednocześnie wydarzeniem bardzo głębokim, które mocno dotyka mojego serca. Tym bardziej, że dzisiejszą Wieczerzę przeżywam po bardzo długiej przerwie.”

„Z miłości pragnę Pana Jezusa naśladować, z miłości umywać nogi siostrom ponieważ to jest potrzebne, naśladować aż do śmierci.”

„Dziękuję Panu Bogu, że mogę dziś wieczerzać, jako pamiątkę najświętszą. 
Z Tobą Panie Jezu.”

„Wieczerza jest najbardziej uroczystym dniem w Kościele. Jednoczy nas z Chrystusem, a także z braćmi i siostrami w jedno ciało: kościół Jezusa, za który złożył On ofiarę życia. Jego krew oczyszcza nas z grzechów i przybliża do Ojca, jako Jego dzieci.”

„Boże dziękuję za ten cenny dar, który nam dałeś, Pana Jezusa. Dziękujemy, że w tej świętej krwi otrzymaliśmy zbawienie. Dziękuję, że mogę dziś z Tobą wieczerzać. Kocham Cię Jezu za Twoje cierpienie i za Twoją miłość do nas.”

„Dziękuję za nadzieję na życie, za łaskę i wierność Twoją, za to, że kiedy upadam Ty mnie podnosisz i trzymasz w swoich ramionach. Dziękuję, że jesteś Ojcze.”

„Wieczerza to dla mnie taki czas, jaki można określić mianem nieba na ziemi.”

„Umywanie nóg to symbol mojej wiary. Pragnąc w życiu naśladować Chrystusa, proszę o zmiany w moim sercu i charakterze. Proszę o wybaczenie i oczyszczenie z grzechu.”

„Wieczerza Pańska… to szczególny czas z Bogiem. Mogę wtedy podziękować Jezusowi za Jego przeogromną łaskę i miłość objawioną na krzyżu Golgoty… za zbawienie i życie wieczne dzięki Jego przelanej krwi. Dziękuję Ci za to kochany Zbawicielu.”

„Jest to szczególny czas, kiedy zakopujemy nasze „ja”, chowamy gdzieś głęboko, a wręcz usuwamy naszą dumę, by poprzez posługę umycia nóg naszym braciom/siostrom służyć im, pozwalając Duchowi Świętemu wejrzeć w głąb naszych serc.”

„Ten czas to przedsmak i zapowiedź innej wieczerzy, na którą Bóg nas zaprasza – wesele Barankowe. To oczekiwanie na przyjście Jezusa i wspólne z Nim ucztowanie.”

„Umywanie nóg… naprawdę nie wiem co napisać… proszę Boga, abym mógł dzisiaj przeżyć to głęboko. Tak głęboko, by to pozostało w moim sercu, by zmiany nastąpiły w moim życiu…”

„Umywanie nóg to dla mnie symbol służby drugiemu człowiekowi, symbol oczyszczenia z grzechów, doświadczenie, że wszyscy bez wyjątków jesteśmy przed Bogiem równi. Wieczerza zaś to dar łaski, przebaczenia i radość ze zbawienia za który dziękuję. Amen.”

„Dla mnie duże znaczenie ma czas przygotowania do Wieczerzy, to dla mnie wielkie przeżycie. Przenika mnie wtedy do głębi żal za grzechy, który skłania do przeprosin za to co we mnie złe, do wdzięczności za to co dobre i do prośby: Boże bądź miłościw mnie grzesznej.”

„Bardzo dziękuję Bogu za dar życia w Jezusie, który umarł za mnie, abym kiedyś mogła być z Nim w Jego królestwie.”

„Wieczerza zwraca uwagę na największy z Bożych darów i dodaje siły by w zwykłej codzienności walczyć z grzechami, które przybiły Zbawiciela do krzyża.”

„Umywając nogi uczę się przebaczać, przepraszać, kochać bliźnich... Wieczerza pomaga mi pamiętać, że mój Jezus przyjdzie po raz drugi „Albowiem ilekroć ten chleb jecie, a z kielicha tego pijecie, śmierć Pańską zwiastujecie, aż przyjdzie" (1 Kor. 11,26).”

         

       Były to niezwykłe chwile. Kiedy wszyscy wrócili z powrotem na swoje miejsca pastor Stanisław Sowa wygłosił kazanie Słowa Bożego. Następnie razem ze starszym zboru, bratem Piotrem Milczarskim, modlili się klęcząc, błogosławiąc pamiętny posiłek. Rozdano chleb i wino. Po upewnieniu się, że nikt nie został pominięty, nastąpił czas pieśni, końcowej modlitwy... i dalszych osobistych refleksji w domowym zaciszu.

 

Dodane przez: Natalia | Opublikowano: 2013-10-04 | Kategoria: Relacje

Wyświetleń: 2067