Wieczerza Pańska

25 grudnia był dla nas szczególnym dniem oczyszczenia i przebaczenia...
 
 
 
 
 
W pierwszej kolejności wzięliśmy udział w obrzędzie Umywania Nóg - na znak naszego oczyszczenia, tak jak niegdyś Jezus umywał nogi swym uczniom. Następnie obejrzeliśmy przedstawienie pt. „Łaska” przygotowane przez młodzież. Jego przesłanie dotyczyło wagi naszych dobrych i złych uczynków oraz, przede wszystkim, tego, że nie powinniśmy czynić dobrze wyłącznie po to, by chcieć zasłużyć na zbawienie. Potem nastał czas na łamanie chleba oraz spożywanie wina podczas trwania uroczystości. Do wspólnego uwielbienia śpiewem zachęcała, jak zwykle Grupa Prowadząca.
 
Czym jest dla nas Wieczerza Pańska?
Każdy z nas potrzebuje czegoś innego. Każdy ma swoje życie, uzależnione od pragnień. W dzisiejszym świecie stanowią je, przede wszystkim, najróżniejsze nowości, te, za którymi podążają nasze zmysły. Chcemy coraz więcej i więcej. Czy jesteśmy w stanie docenić coś tak powszechnego, zwyczajnego, jak posiłek? Oczywiście, ale tylko wtedy, gdy rzeczywiście doskwiera nam głód. Gdy spożywamy jednak codziennie, tak bez zastanowienia, zaspokajając jedynie swoją potrzebę, nie robi to na nas żadnego wrażenia. Traktujemy to jako zwykłą czynność, dostarczanie organizmowi, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania, składników odżywczych. Żył jednak na tej ziemi Ktoś, dla kogo posiłek miał szczególne znaczenie. To, czym się dzielił, co rozmnażał pośród setek tysięcy ludzi miało zostać zabrane wraz z Jego odejściem. Gdybyśmy znali datę, a nawet i godzinę własnej śmierci, jak wyglądałby nasz ostatni posiłek? Czy zjedlibyśmy go w spokoju, samotnie, czy może zależałoby nam, by w naszym otoczeniu znalazła się rodzina, przyjaciele...? Jezus z pewnością zna odpowiedź na to pytanie. 
 
Bóg ofiarował ludziom dar w postaci chleba, którego nigdy im nie żałował. Dbał, opiekował się swoim ludem, aż w końcu sam zszedł z nieba na tę grzeszną ziemię, by zostać złamany na krzyżu, tak jak chleb na ostatniej wieczerzy. Stwórca zawsze daje nam to, co najlepsze – swoją miłość. Własnego Syna nie szczędził dla nas. Co jesteśmy w stanie dać Mu w zamian? Możemy jedynie dzielić się tym chlebem. Chlebem żywota, którym jest Jego złamane ciało.
 

Autor artykułu: 2010-12-25

Dodane przez: Ewcysia | Opublikowano: 2010-12-25 | Kategoria: Relacje

Wyświetleń: 1584


Dodaj komentarz