Tęsknota

I choć nie widziałam Twych oczu, do ich jasnego, mądrego spojrzenia, tęsknię...  

 

 

 

 

TĘSKNOTA

 

I choć nie widziałam Twych oczu,

Do ich jasnego, mądrego spojrzenia, tęsknię.

 

 I choć nie znam Twego uśmiechu,

Do radości jaką przez niego przekazywałeś innym, tęsknię.

 

Choć nie czułam ciepła Twych dłoni,

Pragnę abyś objął mnie jednym ze swych szczególnych dotyków.

 

 

Pragnę siedzieć na łące i słuchać,

By już nigdy swym ludzkim gniewem nie umieć wybuchać.

Pragnę już nigdy nie odejść,

Bo wiem, że wtedy żadne zło nie może do mnie podejść.

 

Chcę całe me serce wypełnić Twoją mądrością,

By już nigdy mój umysł nie zajął się jakąś marnością.

 

Panie! Jakże dobre są to pragnienia,

Ale bez Twej obecności niemożliwe do spełnienia!

Proszę Cię, przybądź, bądź ze mną zawsze,

Nawet kiedy ja bronię się przed Tobą strasznie.

 

Wewnętrzne pragnienie jest stałe, ale ciało zmienia je według swej woli,

I mimo chęci, wciąż pozostaje pod jarzmem jego niewoli.

 

Więc przyjdź do mnie Panie,

I zważ na moje błagalne wołanie!

Ma dusza tak pragnie, tak czci,

I chcę móc powiedzieć, że czystą Twą miłością lśni.

 

Proszę przyjdź do mnie mimo,

I okaż mi swoją cudowną miłość.

Zabierz to, co chcę zrobić sama,

Bym potem z żalu nie musiała być obolała.

 

Zabierz mnie ze mnie,

A miejsce wypełnij Sobą.

Bym już na zawsze i w Tobie,

Mogła być wolną osobą!

 

Autor artykułu: Ania

Dodane przez: Ania Kornelia | Opublikowano: 2013-10-11 | Kategoria: Wiersze & Opowiadania

Wyświetleń: 1705