Poglądy Ellen White 9/9 - Doświadczanie mocy Ducha Świętego

Pewnego wiosennego dnia kilkoro wierzących zebrało się na modlitwie.
Ellen White sprawozdaje: „Gdy siedzieliśmy razem rozmawiając o jej chorobie, zapytano brata Howland czy wierzy w to, że jego córka w odpowiedzi na modlitwę będzie zdrowa. Odpowiedział, że spróbuje uwierzyć, a w końcu, że wierzy w możliwości jej uzdrowienia. Uklękliśmy w szczerej modlitwie do Boga w jej sprawie. Jeden z braci na głos powiedział: ‘Czy jest tu siostra, która ma wiarę by pójść, wziąć chorą za rękę i wezwać aby powstała w imieniu Pana?’ Zanim skończył mówić siostra Curtis była w drodze na piętro. Weszła do pokoju, a Duch Święty spoczywał na niej. Wzięła chorą za rękę i powiedziała: ‘Siostro Frances w imieniu Pana wstań i bądź zdrowa.’ Nowe życie przepłynęło przez żyły chorej kobiety, święta wiara zawładnęła nią i będąc posłuszna temu impulsowi, wstała z łóżka i chodząc po pokoju wychwalała Boga za jej uzdrowienie” (Ellen G. White, „Life Sketches”, str. 74).
 
 
Uzdrowienie siostry Penfield ze śmiertelnej choroby
 
 
„W roku 1848 po pierwszej sobocie na Konferencji w Rocky Hill w Connecticut, Ellen White wspominała uzdrowienie siostry Penfield: „Ostatniej środy około 6 wieczorem pewien brat przyszedł z Portland (oddalonego o 11 mil) i chciał żebyśmy modlili się za jego umierającą żoną. Mówił, że wezwano lekarza, ale ten nie mógł nic zrobić i powiedział że kobieta umrze. Siostra Penfield powiedziała mężowi, aby poszedł po Bożych ludzi. Wysłała go po nas. Była to dla mnie próba, bo padał deszcz, a ja przez cały dzień byłam bardzo słaba, ale w końcu zdecydowałam się pójść. Jakub też czuł, że musi iść. Brat i siostra Ralf zgodnie z prośbą poszli także. Modliliśmy się za nią o godzinie 10 wieczorem i jej duch zaczął się uspokajać. Cierpiała z powodu bólu. Namaściliśmy ją olejkiem w imieniu Pana. Potem zanosiliśmy nasze szczere wołania do Boga o uzdrawiającą moc. Bóg zaczął działać i ból zaczął maleć. Nie uzyskaliśmy jednak pełnego zwycięstwa tego wieczoru. Siostra dobrze odpoczęła tej nocy i wstała wolna od bólu. Rano zjednoczyliśmy się ponownie w modlitwie za nią. Moc zstąpiła jak silny, porywający wiatr, a pokój wypełnił się chwałą Bożą. Zostałam pochwycona w chwale i otrzymałam wizję. Widziałam chęć Boga do uzdrawiania dręczonych chorobą i strapionych.
 
Dzieło uzdrowienia dokonało się w pełni. Siostra Penfield jest teraz silna. Chwała Panu!”  (Ellen G. White, “Manuscript Releases”, Vol. 5,  str. 249; List 1, 1848, str. 4, 5; Do brata i siostry Hasting, 29 maja 1848).
 
 
Uzdrowienie Ellen White i upadek w Duchu
 
 
„Wiele modlitw było zanoszony do Boga w mojej sprawie, a przez to Pan wypróbowywał naszą wiarę. Brat Henry [Nichols] rozpoczął modlitwę. Moc Boga spoczęła na nim. Wstał z kolan, przeszedł przez pokój i położył ręce na mojej głowie mówiąc: ‘Siostro Ellen, Jezus Chrystus uzdrawia Ciebie’ i pod wpływem Bożej mocy padł na podłogę. Wierzyłam, że działanie to było od Boga. Ból mnie opuścił” (Ellen G. White, „Spiritual Gifts”, Vol. 2, str. 84).
 
 
Uzdrowienie i widzenie
 
 
„W Szabat po południu jedna osoba z naszego grona była chora i prosiła, abyśmy modlili się o jej uzdrowienie. We wspólnej modlitwie wznieśliśmy nasze modły do tego Lekarza, który nigdy nie zawiódł. W chwili kiedy ukazała się uzdrawiająca moc i chory wyzdrowiał zstąpił na mnie Duch Święty i otrzymałam widzenie” (Ellen G. White, „Doświadczenia i Widzenia”, str. 32).
 
 
Boże uzdrowienie z rąk Hirama Edsona
 
 
„Pewnego wieczoru po zakończonej pracy brat Edson wszedł do domu, a ponieważ było zimno usiadł przy kominku. Wtedy jak gdyby przez słyszalny głos przyszło do niego silne przeświadczenie: „Idź i uzdrów swojego sąsiada”. Jego sąsiad był bardzo chory. Lekarze poddali się uznając ten przypadek za beznadziejny. Przez głowę Edsona przeszła myśl, że przecież dni cudów już przeminęły. W tym momencie poczuł się jak gdyby został wrzucony do mrocznej otchłani. W rozpaczy zwrócił się do Pana z prośbą aby go wyratował z tego strasznego doświadczenia. „Idź uzdrów swego brata” usłyszał ponownie. Wówczas powiedział Bogu: „Zrobię Panie cokolwiek chcesz tylko wyciągnij mnie z tego strasznego doświadczenia”.
 
Nagle wszystko powróciło do normy. Założył buty i poszedł do domu sąsiada. Jego rodzina już spała. Świece już dogasały. Dawały jedynie lekko migocące światło. Dzięki temu brat Edson mógł dojść do łóżka chorego. Położył na nim swoje ręce i powiedział: „Bracie, Jezus uzdrawia ciebie”. Człowiek ten natychmiast wstał z łóżka i chodząc po domu dziękował Bogu.
 
To obudziło jego rodzinę, która weszła do pokoju, aby zobaczyć co się dzieje. Wtedy brat Edson powiedział do sąsiada: „Cieszysz się czymś czego ja nie doświadczyłem, a też chciałbym”. Gdy zaczęli modlić się we dwóch, Duch Święty objawił swoją obecność z taką mocą, że niektórzy z rodziny nawrócili się.
 
Rano, ten uzdrowiony człowiek poszedł rąbać drewno przy drodze. Przejeżdżał tamtędy lekarz, który próbował go leczyć. Zdziwiony zapytał: „Czy to jesteś ty? Jak to możliwe? Myślałem, że już nie żyjesz!”. „Czuję się dobrze” – odpowiedział farmer – „Bóg mnie uzdrowił”.
 
Na wieczorne spotkanie brat Edson zabrał ze sobą swoją grupę, uzdrowionego sąsiada oraz jego rodzinę. Pastor wygłosił krótkie, spokojne przemówienie. Potem była możliwość, aby dzielić się doświadczeniami. Wielu zabrało głos, między innymi ten uzdrowiony człowiek. Pastor spokojnym głosem zaprosił: „Jeżeli są tutaj ludzie, którzy potrzebują specjalnej modlitwy to proszę, aby powstali”. Wtedy powstało całe zgromadzenie. W tamtej chwili rozpoczęło się ożywienie, które trwało przez trzy tygodnie, pod wpływem którego wielu ludzi się nawróciło.”  (Leo R.Van Dolsen/Robert Spangler, „Healthy, Happy, Holy”; Review & Herald, 1975, str. 112-113).
 
 
Namaszczenie, uzdrowienie i upadek w Duchu
 
 
„Zaraz po zakończeniu spotkania siostra Meade, która cierpiała z powodu gorączki, poprosiła nas abyśmy się za nią pomodlili. Brat Holt, Weeler, Stowell, James i ja poszliśmy do jej pokoju. Namaściłam ją olejem i modliliśmy się. Po tym jak została całkowicie uzdrowiona pod wpływem mocy Bożej upadła na podłogę.” (Ellen G. White, “Manuscript Releases”, Vol. 5, str. 239; 5MR 239).
 
 
Uzdrowienie dziecka
 
 
„Tej nocy popłynęliśmy ok. jednej mili łodzią do brata Meade’a. Była u niego jego siostra z bardzo chorym dzieckiem. Namaściliśmy je olejem i modliliśmy się za nim, a Bóg wysłuchał naszych modlitw” (Ellen G. White, „Manuscript Releases”, Vol. 5, str. 239).
Uzdrowienie Jamesa White’a z poważnej choroby
 
„Jesteśmy właśnie na spotkaniu kampowym w Lancaster. Przyjechaliśmy tutaj z bratem Haskellem, aby błagać o błogosławieństwo dla twojego ojca. Uklękliśmy w lasku i przeżyliśmy budujący czas modlitwy. Twój ojciec został pobłogosławiony.
 
Wieczorem wszyscy zgromadzili się w salonie u brata Haskella, a twój ojciec powiedział kilka zdań. Potem zgodnie z prośbą namaściliśmy go olejem w imieniu Pana, według wskazówek z 5 rozdziału Listu Jakuba. Zjednoczyliśmy się w modlitwie. Mieliśmy pewność, że Bóg wysłuchał naszej modlitwy. Był to czas otwierania serc, łez, wyznawania grzechów i uniżenia się przed Bogiem. Drogi Zbawiciel w swojej świętości zbliżył się do nas. Powołaliśmy się na obietnice Boże. Cenne światło, łaska i pokój spłynęły na nas. Płakaliśmy i wykrzykiwaliśmy z radości. Twarz twojego ojca rozjaśniła się Bożą chwałą. Siostra Ings odczuła moc Bożą jak nigdy przedtem. Wszyscy wykrzykiwaliśmy na chwałę Bożą. Prosiliśmy, żeby Bóg obdarzył nas radością i pokojem serca. Każda osoba przebywająca w pokoju została pobłogosławiona. Wiemy, że Wielki Lekarz zbliżył się nie tylko do twojego ojca, ale również do twojej matki. Powołaliśmy się na Boże obietnice. Zwycięstwo, które odnieśliśmy było równe twojej wierze. Byliśmy szczęśliwi. Dręczące myśli opuściły twojego ojca. Spowodowany durem brzusznym ból ustąpił.
Bóg zadziałał. Chwała Mu. Twój ojciec nie umrze. Będzie żył, aby chwalić i wywyższać Boga.
 
Wróciliśmy do siebie, żeby odpocząć, ale nie mogliśmy zasnąć. Byliśmy zbyt szczęśliwi, żeby spać. Prawie przez całą noc wysławialiśmy naszego Zbawiciela. Nie było mowy o spaniu. Święta Boża obecność wypełniła dom i była dla nas zbyt cenna, abyśmy chcieli przespać ten czas. Pokój i radość wypełniły nas jak strumień wody. W Drogim Zbawicielu  znaleźliśmy niezachwiany pokój i odpoczynek. Pewność, którą mamy teraz jest więcej warta niż bogactwa, złoto, zaszczyty czy światowa sława. Niech będzie błogosławiona. Uwielbienie dla Boga wypełnia nasze serca i jest na naszych wargach od tamtego szczęśliwego wieczoru. Mój pokój jest jak rzeka, a sprawiedliwość jak fale morskie” (Ellen G. White, „Manuscript Releases”, Vol. 5, str. 241;  Do “Drogich Dzieci”, 31 sierpnia 1877; List 11, 1977, str. 1, 2).
 
 
Uzdrowienie Ellen White z poważnej choroby
 
 
Otrzymaliśmy twój bardzo miły list bez opóźnień. Już wcześniej mieliśmy na niego odpowiedzieć, ale dość poważnie rozchorowałam się. W ubiegły czwartek wieczorem rodzina przyniosła moją sprawę przed Wielkiego Lekarza. Uchwyciłam się wiarą Bożych obietnic i natychmiast zostałam uzdrowiona. Chwała Pana zajaśniała nad nami i wszyscy rozradowaliśmy się w Bogu z powodu Jego bezgranicznej dobroci dla nas. Wszyscy w pokoju zostali pobłogosławieni i wznosili okrzyki na Bożą chwałę (Ellen G. White, „Manuscript Releases”, Vol. 5, str. 240; List 9, 1853, str. 1; Do siostry Kellog, 5 grudnia 1853 roku).
 
 
Uzdrowienie brata Hyde’a z czerwonki
 
 
„W tym czasie brat Wm. H. Hyde poważnie zachorował na czerwonkę. Symptomy choroby były zatrważające. Jego lekarz stwierdził, że stan jest bardzo poważny. Odwiedziliśmy go i modliliśmy się, ale był pod wpływem pewnych fanatyków, którzy tworzyli złą opinię naszej pracy. Chcieliśmy, żeby ich zostawił i prosiliśmy Pana, aby dał mu siłę do wyjścia stamtąd. Został pobłogosławiony, a jego ciało wzmocniło się w odpowiedzi na naszą modlitwę. Przejechał ok. 4 mil do domu brata Pattena. Jednak po przybyciu tam gwałtownie opadł z sił.
 
Bezdroża błędu i fanatyzmu, po których chodził na skutek złych wpływów uniemożliwiały mu przyjęcie uzdrowienia. Z wdzięcznością jednak przyjął przedstawione mu proste świadectwo. Z pokorą wyznał swoją winę i zdecydowanie opowiedział się po stronie prawdy. Tylko kilku osobom, mocnym w wierze, pozwolono wejść do pokoju chorego. Fanatykom, których wpływ był tak niszczący, a którzy podążyli za nim aż do domu brata Pattena, zabroniono się do niego zbliżać w czasie gdy my żarliwie modliliśmy się o jego powrót do zdrowia. Rzadko spotykam się z tak żarliwym powoływaniem się na Boże obietnice. Duch Święty objawił się przynosząc wybawienie, a moc z wysokości spoczęła na naszym chorym bracie i na wszystkich obecnych.
 
Brat Hyde natychmiast ubrał się i wyszedł z pokoju chwaląc Boga. Jego twarz rozjaśniała przez Boże światło. Obiad stał już na stole. Hyde stwierdził: „Jeśli jestem uzdrowiony to powinienem być w stanie coś zjeść. Będzie to próbą mojej wiary.” Usiadł do stołu razem ze wszystkimi i bez problemów spożył posiłek. Był całkowicie uzdrowiony” (Ellen G. White, „Life Sketches”, str. 75-76).
 
 
Uzdrowienie Jamesa White’a z cholery
 
 
James zachorował na cholerę. Do wczorajszego wieczoru jego stan bardzo szybko się pogarszał. Wtedy poprosił nas, abyśmy się o niego modlili. Brat Harris był w pracy. Byłyśmy same, tylko ja, siostra Harris, Clarissa i Sarah. Wszystkie czułyśmy się niegodne, aby podjąć się tego usługiwania. Nasza wspólna modlitwa wzniosła się do Boga, a On odpowiedział. Siostra Harris i Clarissa w pełni wolności modliły się głośno do Boga. Duch sprawił, że Clarissa zaczęła głośno się śmiać, a James został całkowicie uzdrowiony. Silny ból głowy ustąpił zupełnie. Wyglądał to tak jakby otrzymał święte namaszczenie. Zarówno gorączka jak i ból ustąpiły, a po zjedzeniu posiłku nabrał sił. Uchwyciwszy się wiary wyszedł, zaprzągł konia i wraz ze mną pojechał do oddalonego o ponad 2 mile Port Byron i z powrotem. Bardzo szybko doszedł do siebie i dzięki Panu jest dzisiaj w dobrej kondycji (Ellen G. White, „Manuscript Releases”, Vol. 5 str. 238-239; Do Siostry i Brata Howlandów, 5 sierpnia 1850; List 12, 1850, str. 2).
 
 
Uzdrowienie brata Bakera z choroby serca
 
 
„Rankiem wszyscy wznieśliśmy głośne wołanie do Boga, aby się objawił takim  jakim jest, Bogiem cudów. Pan odpowiedział na nasze modlitwy. Moc Boża spłynęła na nas. Był to dobry czas, kiedy aniołowie unosili się nad nami. Miałam widzenie. Potem w sześć powozów wyjechaliśmy z Johnson i pojechaliśmy do siostry Benson, która mieszkała w odległości 20 mil. Od niej po spożyciu posiłku pojechaliśmy do brata Butlera. Byli z nami brat Baker i Hart.
 
Brat Baker, z powodu problemów z sercem nie spał od trzech nocy. Powiedział, że będzie musiał na kilka dni wrócić do domu i położyć się do łóżka. Poczuliśmy, że powinniśmy się o niego modlić i Pan wysłuchał naszej modlitwy. Brat Baker został uzdrowiony i głośnym głosem oddał chwałę Bogu. Został napełniony Duchem Świętym. Rozstaliśmy się z nim i z bratem Hartem wznosząc triumfalne okrzyki radości w Bogu” (Ellen G. White, „Manuscript Releases”, Vol. 5, str. 240; Do Siostry i Brata Howlandów, 12 listopada 1851; List 8, 1851, str. 1, 2, 6).
 
 
Podsumowanie
 
 
Tych kilka sprawozdań uzdrowień pochodzących z początków kościoła w rzeczywistości stanowi niewielką część tego co się wtedy działo. Kto wie ile historii pozostaje jeszcze w archiwach, nie wspominając tych, które nigdy nie zostały spisane.
 
„Modliłam się za wielu chorych ludzi i zostali oni uzdrowieni. Było wielu, bardzo wielu uzdrowionych, za których mój mąż i ja modliliśmy się. Nakładaliśmy na nich ręce. Zostawali oni uzdrowieni i uwielbiali Boga. Ale to nie ja dokonywałam cudu; zwracałam się do Tego, który jest cudotwórcą, a on odpowiadał na moje modlitwy w nadzwyczajny sposób. Światło jego Ducha wypełniło pokój i niektórzy upadali pod wpływem mocy Boga, tracąc swoją siłę, ale ich serca i usta wypełnione były uwielbieniem dla Boga“ (Ellen G. White, „Manuscript Releases“, Vol. 18, str. 372; Ms 159, 1907).
 
Czasami są one zgodne ze wskazówkami z Listu Jakuba z rozdziału 5 (namaszczenie olejem), ale przytłaczająca większość pokazuje, że to zwykli wyznawcy modlili się za ludźmi. Kładli na nich ręce, nakazywali, aby powstali lub ogłaszali: „Chrystus cię uzdrowił”. Najwidoczniej nasi pionierzy nie mieli metodycznego  podejścia do sprawy, ale po prostu wierzyli, że Jezus Chrystus jest tak samo obecny dzisiaj jak dawniej i wciąż uzdrawia. Byli otwarci na różne formy modlitwy i poddawali się kierownictwu Ducha Świętego, który często przychodził w mocy manifestując się w wieloraki sposób.
 
 
 
 
 
 
Opracował: Matthew Britten
[Źródło: www.jadlodajnia.org]
Matthew Britten jest Australijczykiem, który w roku 1989 jako młody chłopak szukający przygód spakował się i przyjechał do Polski. Tutaj poznał Boga. Spontaniczna decyzja doprowadziła go do życiowej służby. Matthew ukończył teologię w Seminarium Duchownym KADS w Podkowie Leśnej. Przez pewien czas pracował jako pastor w Australii. Od czterech lat  z żoną Kariną i dwójką dzieci mieszkają w Jeleniej Górze.
 
 
 
 
 
 

Autor artykułu: Matthew Britten

Dodane przez: Administrator | Opublikowano: 2013-02-04 | Kategoria: Czytelnia

Wyświetleń: 1691


Komentarze

Ostatnio dużo czytam blogów, stron i bywam na forach dyskusyjnych. Ta strona mnie bardzo zaciekawiła, dodałam ją sobie do ulubionych. Pozdrawiam, Anita :-)
2014-04-17 08:56:50, anita

Dodaj komentarz