Pieśń 2.

Bo przyszedłeś niczym ktoś, Kogo nie zapraszał nikt.

  

 

 

 

 

PIEŚŃ 2

Każdego dnia odpływa czas
Do wieczności sam.
Przez palce mi przecieka czas,
Coraz mniej go mam.
 Ukrywam się gdy jest mi źle
 W samotności.
 Wśród czterech ścian nie czekam już
 Na odmianę.
A Ty wchodzisz niczym ktoś
Kogo nie zapraszał nikt
Siadasz sobie naprzeciwko,
Milczysz i uśmiechasz się
Do mnie, do mnie,
Do mnie, do mnie,
Tylko do mnie.

Siedzimy tak – mój Bóg i ja
Obok siebie tuż
Milczymy, lecz rozmowa trwa,
Toczy się bez słów
 Bo przyszedłeś niczym ktoś
 Kogo nie zapraszał nikt
 Siadłeś sobie naprzeciwko
 Milczysz i uśmiechasz się
 Do mnie, do mnie,
 Do mnie, do mnie,
 Tylko do mnie.

Któregoś dnia odpłynie czas
I nie wróci już
Lecz w pustce tej wciąż będziesz Ty
Tak jak dotąd.
Przyjdziesz po mnie niczym ktoś
Kogo nie zapraszał nikt
Staniesz sobie naprzeciwko
I uśmiechniesz do mnie się
Do mnie...
Tylko do mnie.

                                                                            Iwona Fijałkowska

 

Autor artykułu: Iwona Fijałkowska

Dodane przez: Administrator | Opublikowano: 2011-06-27 | Kategoria: Wiersze & Opowiadania

Wyświetleń: 1664


Dodaj komentarz