PRAGNIENIE BOGA

Masz 20 lat, jesteś piękna i mądra. Pan Bóg mówi: „Bądź moja”. Nie… ależ Panie Boże ja jestem teraz młoda i całe życie przede mną. Nie mam teraz czasu.

 

Masz 20 lat, jesteś piękna i mądra. Pan Bóg mówi: „Bądź moja”. Nie… ależ Panie Boże ja jestem teraz młoda i całe życie przede mną. Nie mam teraz czasu.

 
Masz 30 lat, zdobyłaś już zawód, sama się utrzymujesz, pracujesz, założyłaś rodzinę… Bądź moja.
Nie … Panie ja teraz rozwijam się zawodowo. Nabieram doświadczenia, nie mam teraz czasu. Poza tym mam dzieci, którymi muszę się zająć.
 
 
Masz 40 lat i ustabilizowane życie, dzieci są większe. Być może już dorosły. W pracy zdobyłaś to, o czym zawsze marzyłaś. Teraz już możesz – czekałem na Ciebie tyle czasu: Bądź moja.
Panie Boże, czy nie widzisz jaka jestem zmęczona? Potrzebuję odrobiny relaksu…
 
 
Masz 50 lat. Zaczynasz niedomagać. Twoje dzieci mają już swoje dzieci, ale wciąż nie chcesz wpuścić mnie do swojego życia. Proszę: Bądź moja. Czy nie widzisz jak mi na Tobie zależy?
Panie Boże, przeżywam teraz ciężki okres w moim życiu. Zaczynam się starzeć i widzę to. Daj mi proszę trochę spokoju.
 
 
Moje drogie dziecko, masz 60 lat. Przeżyłaś już większość swojego cudownego życia – niestety beze mnie. Patrzyłem jak dorastasz, potem jak dorastają Twoje dzieci. Widziałem każdy Twój uśmiech i każdą łzę. Twe oczy i uszy odmawiają już posłuszeństwa. Przyjmij mnie do swego serca. Uczyń swoim Ojcem, proszę… naprawdę mi na Tobie zależy.
 
 
Panie Boże! Mówiłeś coś?
 
 
Marzena & Anna Maślanka

Autor artykułu: Marzena & Anna Maślanka

Dodane przez: Ewcysia | Opublikowano: 2011-03-23 | Kategoria: Wiersze & Opowiadania

Wyświetleń: 544


Dodaj komentarz