Majowy Zjazd Okręgowy w ZATONIU

Okręgowy Zjazd przebiegał pod znakiem jedności, przyjaźni i chęci działania misyjnego.

 

Zjechaliśmy się wszyscy w Zatoniu już przed godziną 10.00. Miło było spotkać się ze znajomymi z pobliskich zborów i grup.

Pierwsza część nabożeństwa prowadzona była przez Radosława Sieję (starszy Zboru) wraz  z  grupą śpiewającą ze zboru Szczecin. W dobry nastrój i poczucie wspólnoty wprowadzały nas razem śpiewane pieśni na cześć  Zbawiciela. To one były naszą modlitwą i sprawcą uwielbienia, w którym łączyliśmy się z Chrystusem. Kontynuacją tej części nabożeństwa były nasze osobiste modlitwy, które wypowiadane na głos tworzyły woń płynącą w Górę, która otulała nas jak ciepły płaszcz. W tych dziękczynieniach i prośbach  jednoczyliśmy się wszyscy, czując Jego obecność w naszych sercach i umysłach.

Taka atmosfera wprowadziła całe zgromadzenie  do wysłuchania kazania, do którego wygłoszenia został poproszony brat Ryszard Jankowski – jako przedstawiciel naszego Okręgu, a jednocześnie nowowybrany przewodniczący Diecezji Zachodniej. Skierował do nas słowa wprost z Pisma Świętego. Na przykładzie, zawsze wiernego bez względu na okoliczności, Daniela – brat Ryszard  transformował na obecny czas – odwieczne prawdy, apelując o trwanie w  tożsamości biblijnej, o głoszenie ewangelii swoimi czynami, zachowaniem na co dzień i chrześcijańskimi przyzwyczajeniami, bez zażenowania i niepotrzebnego wstydu, a raczej z radością i dumą. Przyrównał bezkompromisową wiarę starożytnego proroka oraz jego czasu – do nas i współczesności.

Pełni otuchy i dobrych chęci zakończyliśmy pierwszą część nabożeństwa wspólnie śpiewaną pieśnią.

Teraz nastał czas przerwy,  która trwać miała około 1,5 godziny, ale, jak to zwykle bywa, gdy się spotykamy – przedłużyła się  o następne 60 minut! Powitaniom i rozmowom końca nie było. Niektórzy z nas nie widzieli się pół roku albo i dłużej. A i ci, którzy spotykają się co tydzień – również usadowili się przy,  rozstawionych w plenerze, stołach  na wspólny posiłek, wspólne rozmowy, po prostu wspólny czas. Ciepła i słoneczna pogoda dopisywała, tym bardziej przyjemnie było odpoczywać, spacerować i „witać się” z jeziorem.

Popołudniowe spotkanie rozpoczęliśmy ok. godziny 15.oo. Na początek obejrzeliśmy film ilustrujący dotychczasową działalność Kościoła, zarówno w przekroju  kraju jak i naszej Diecezji, a następnie nastał czas relacji z doświadczeń ewangelizacyjnych poszczególnych grup i zborów. Tę część spotkania prowadził starszy zboru Szczecin, brat Ireneusz Wingrowicz, który zaapelował o reorganizację w działaniach i planach ewangelizacyjnych, która miałaby na celu wsłuchiwanie się w propozycje Rady Kościoła czy Diecezji, ale, a może przede wszystkim – inicjatywę oddolną, czyli inicjatywę nas wszystkich, którzy najlepiej wiemy jakie są potrzeby w naszych rodzimych zborach i grupach.  Propozycja ta spotkała się z aplauzem. I właśnie w tym duchu następnie wypowiadali się i opowiadali o swoich działaniach bracia i siostry  z Nowogardu, Goleniowa, Szczecinka, Stargardu Szczecińskiego, Reska, Koszalina i Szczecina.  Były to wypowiedzi motywujące do dalszej pracy na polu ewangelizacyjnym, zachęcające do działania.

Oficjalne zakończenie Zjazdu Okręgowego zaakcentowaliśmy wspólnie zaśpiewaną pieśnią.

Nie rozjechaliśmy się jednak od razu do domów. Teraz, na słońcu i świeżym powietrzu,  nastał znów czas rozmów. Bracia  z  Nowogardu, nie mając innego wyjścia – musieli  zaśpiewać jeszcze dwie pieśni, pomimo iż ich żony z dziećmi czekały już w samochodach. Jeszcze więc parę pieśni, parę słów, parę łyków wody czy świeżo zaparzonej herbaty, parę kęsów ciasta, ciasteczek  i ptasiego mleczka. Dlatego dopiero późnym wieczorem żegnaliśmy Zatonie, pamiętając o tym, że  już niedługo spotkamy się tu na Campie 2011.

Autor artykułu: 2011-05-21

Dodane przez: Administrator | Opublikowano: 2011-05-21 | Kategoria: Relacje

Wyświetleń: 2180


Dodaj komentarz