Kocham mojego męża...

Ot, takie banalne stwierdzenie. Kocham. Mąż. Żona. W każdym z tych słów jest tak ogromna wartość. Jest Ktoś, kto tę wartość nadał, ale też ktoś, kto chce ją za wszelką cenę zniszczyć.

 

Żyjemy w świecie pełnym „obcych wpływów”. Biblia mówi o tym w wielu miejscach – wzywa nas do usunięcia obcych Bogów spośród siebie, obcych wpływów, które wkradają się do naszego życia, nawołuje do nie zwracania się do ludzi i ich wartości, ale do samego Boga. Dlaczego? Po co? Po co zawracać sobie głowę jakimś tam Bogiem, historiami zapisanymi w starożytnej księdze, teraz mamy XXI wiek, nie średniowiecze, żeby skłaniać się ku takim „zabobonom”. A może jednak warto?

„Zbyt wiele zakazów i nakazów znajdujemy w Biblii, jeśli nie robimy nikomu nic złego to możemy działać z czystym sumieniem”. Ale czy na pewno? Biblia pełna jest zasad postępowania, które Bóg chciałby widzieć w naszym życiu. Czytamy o tym w 10-ciu przykazaniach czy w Księgach Mojżeszowych. Pamiętasz, żeby nie kłamać? Pamiętasz, żeby nie przyjmować łapówek? (2Mojż 23,8). Żeby oddać bliźniemu jego własność jeśli ją znajdziesz i wiesz, że należy do niego? (2Mojż23,4). Ot, takie frazesy. Komu szkodzę tym, że wezmę łapówkę? Co złego stanie się jeśli spojrzę na nagą kobietę w gazecie czy telewizji? No widzisz, sprawa nie jest taka prosta. Nie chodzi o to, żeby nie krzywdzić innych, ale żeby być czystym przed Bogiem. Bóg ma inne standardy niż te, które wypracowaliśmy sami. Zakazy, nakazy? Czy aby na pewno tak strasznie to brzmi?

Bóg w 10-ciu przykazaniach mówi, żebyśmy nie cudzołożyli, żebyśmy nie kłamali, nie zabijali itd. (2Mojż 20). Czy to naprawdę cię ogranicza? Czujesz się zniewolony tym, że nie idziesz do łóżka z żoną kolegi albo szanujesz swoich rodziców? Pomyśl przez chwilę. Wszystko, cokolwiek Bóg zapisał w swoim Słowie jest ku naszemu dobru (2 Tm 3,16). Wyobraź sobie swoje życie bez kłamstwa (twojego i innych), cudzołóstwa, kradzieży. Pomyśl o życiu przepełnionym bezwarunkową miłością bijącą od każdego, kogo spotkasz na swojej drodze. Bo przecież taki był Boży zamiar. Jezus mówi „miłujcie nieprzyjaciół swoich, czyńcie dobrze tym, którzy was prześladują” (Łk 6,27) – wyobrażasz sobie tak wielką miłość?

On z miłości do nas oddał swoje życie na krzyżu, bo nie interesowało Go jaki jesteś. W Jego oczach jesteś godzien takiego poświęcenia. Zawsze. I On chce dla ciebie życia takiego, jakiego sam pragniesz, ale przywalony codziennością, „obcymi wpływami” promującymi wartości zupełnie odmienne od tych, których pragnie dla ciebie Bóg, nie widzisz tego. Myślisz, że tak ma być, że tak wygląda życie. Nie przyjacielu, tak wygląda jedynie jego marna karykatura.

Bóg chce dla ciebie czegoś więcej. On ciebie szuka i chce pokazać ci PRAWDZIWE życie. Wszystkie twoje frustracje, wszystko, co kiedyś cię zniewalało jest nieważne. Jezus przyszedł na ziemię, żeby pokazać ci jak bardzo jesteś ważny. Jak bardzo TY jesteś ważny, rozumiesz to? On widział ciebie kiedy wisiał na krzyżu, widział ciebie jak modlił się w Getsemane kiedy ze strachu pot z krwią oblewał Jego ciało. Ale nie ugiął się, za bardzo nas kocha, jakkolwiek dziwnie to brzmi w dzisiejszych czasach. Pomyślałeś kiedyś, że ktoś oddał za ciebie życie? A życie = wszystko.

Kocham mojego męża. Tak, to prawda. Ale każdego dnia uczę się tego jak kochać jego i innych. Jak kochać tą czystą miłością, pełną oddania, szacunku, bezinteresowności, żeby przetrwać w dzisiejszym świecie pełnym dziwacznych diabelskich haseł: zdrada, intrygi, kłamstwa. Chcę doświadczyć mocy Jezusa, mocy która oczyszcza mój dom, moje życie ze wszystkiego, co dzisiaj uznajemy za normalne, a co jest wielkim kłamstwem i zniekształceniem życia, które Bóg w swojej miłości dał nam… wraz z instrukcją obsługi.

Autor artykułu: Pola

Dodane przez: Ewcysia | Opublikowano: 2014-10-01 | Kategoria: Nasze doświadczenia z Bogiem

Wyświetleń: 1282


Dodaj komentarz