Historia zespołu

Gdy ktoś pyta o historię zespołu Jordanu, zawsze przesuwają mi się przed oczyma migawki...

 

A wszystko zaczęło się na początku lat 80-tych, gdy w zborze szczecińskim grupa młodych ludzi zaczęła śpiewać, urozmaicając swoją muzyką sobotnie nabożeństwa. Można powiedzieć, że to wspólne muzykowanie zaczęło się od muzykowania rodzinnego w dwóch niezależnych grupach. Pieśni wykonywały rodziny: Waszczuków, Wardzałów, Krzymieniewskich, Warachowskich i Urbaniaków. 
Jednak bardzo szybko doszli oni do wniosku, że poprzez śpiew można nie tylko chwalić Boga wśród współwyznawców w Kościele, ale także opowiadać innym ludziom o Jezusie i zbawieniu.
 
W ten sposób powstała idea zawiązania zespołu, którego liderem i pierwszym kierownikiem został Leszek Warachowski. Połączenie śpiewających rodzin zaowocowało bardzo szybko nowym repertuarem i większymi możliwościami wokalnymi zespołu. Nowopowstały chór zdobywał doświadczenia śpiewając przy okazji zborowych ewangelizacji oraz lokalnie w Domach Opieki Społecznej, Ośrodkach Monarowskich czy też w różnych Kościołach.
Od czasu, gdy zaczęliśmy śpiewać obecni byliśmy niemal zawsze na wszystkich Kościelnych spotkaniach i Festiwalach. Pierwszy raz przyjechaliśmy do Bielska w 1984 roku, a w sprawozdaniu w ówczesnym Słudze Zboru napisano – „Oprócz znanych nam chórów i zespołów usłyszeliśmy całkiem nowych wykonawców, wieczorną część spotkania zakończył wdzięczny w odbiorze zespół ze Szczecina”.
 
W drodze na kolejny Przegląd do Bielska, w pociągu zaczęto wymyślać dla zespołu oficjalną nazwę. Dziś już nikt nie pamięta dokładnie, kto ją zaproponował – jedno jest pewne – wszystkim się spodobała i od tego momentu śpiewał dla Was JORDAN.
Z biegiem czasu działalność zespołu mocno się rozszerzyła. Koncertów przybywało, repertuaru również tak, więc w 1987 roku zespół nagrał pierwsze 2 kasety.
Zespół to przede wszystkim ludzie, którzy go tworzą. Przez 20 lat istnienia śpiewało i pracowało w nim ponad 60 osób – a wszyscy niemal z jednego zboru – zboru w Szczecinie. 
 
Przez lata skład ulegał wielu zmianom. Był okres, kiedy śpiewało 25 osób, a czasem tylko 5. Były czasy, gdy graliśmy z sekcją instrumentalną – w tym z perkusją, która nie raz budziła kontrowersje. W relacji Głosu Adwentu z XIII Festiwalu w 1991 roku czytamy – „Jak zwykle ciepło został przyjęty zespół Jordan – tylko co zrobić z tą nieszczęsną perkusją...”
 
W swojej 20-letniej historii zespół przygotował ponad 100 utworów, w ostatnim dziesięcioleciu zaśpiewał ponad 250 pełnych koncertów. Przejechał setki kilometrów na początku podróżując pociągami, potem zespołowymi busami. Odwiedziliśmy śpiewając ludziom o Bogu ponad 80 miast w Polsce. Byliśmy także zapraszani i koncertowaliśmy w Niemczech, Holandii, na Węgrzech, Słowacji i Anglii. Wydaliśmy 5 kaset i 2 płyty kompaktowe: Śpiewajcie Panu; Droga do Pana; Miłość i ja; Razem; Mój Przyjaciel; Gdzieś w nas; Serca rytm.
 
W pracy, którą wykonujemy zawsze towarzyszyła nam jedna myśl przewodnia – by poprzez muzykę i słowa zachęcać ludzi do poznania Zbawiciela. 
Zespół był trochę jak rodzina, bo przecież spędzaliśmy ze sobą bardzo dużo czasu i to przeważnie w sytuacjach powiedzmy „ekstremalnych”, np.: gdy byliśmy zestresowani przed koncertem, niewyspani po całonocnej podróży w busie, głodni, czy zwyczajnie zmęczeni. Może dlatego znaliśmy się tak doskonale, wiele o sobie wiedzieliśmy i wciąż lubimy swoje towarzystwo, choć nie przeczę – od czasu do czasu - były też i ostre spięcia, i ciche dni, i może nawet czasem myśleliśmy żeby dać sobie z tym wszystkim spokój, bo z jakiej racji mamy się denerwować i martwić??? Ale wtedy śpiewaliśmy kolejny koncert, wtedy przychodzili do nas ludzie, wtedy rozmawialiśmy z nimi o Bogu i potem już nikt nie wspominał o rzucaniu zespołu... Patetycznie nazwałabym to śpiewającą misją, którą mieliśmy do spełnienia.
 

Dodane przez: Asia | Opublikowano: 2012-12-13 | Kategoria: Zespół Jordan

Wyświetleń: 2029


Komentarze

Jestem katolikiem i muzykiem prowadzącym scholę w kosciele w latach 80-90. Szukałem repertuaru.i natknąłem się na pierwsze wasze kasety.Kilka waszych piosenek spiewalismy.Dużo radosci dały nam te kasety. DZIĘKUJĘ I POZDRAWIAM
2015-12-01 19:10:27, Kohlunia

Dodaj komentarz