Czy znasz swoją misję?

Więcej ludzi doznaje niepowodzenia przez brak celu w życiu niż brak zdolności. Dobrze jest poznać swój talent, ale żeby go rozwinąć i pomnożyć, trzeba posiadać wartościową misję.

O tym, jak ważna jest świadomość misji i celów świadczą wyniki pewnej ankiety. Otóż, kiedy zadano ludziom pytanie, dlaczego wstają rano do pracy, 95 proc. ludzi nie potrafiło podać żadnej przyczyny – poza tą, że przecież każdy musi chodzić do pracy! Sondaż ten potwierdził, że na 100 osób tylko 5 posiada misję, której podporządkowuje swoje życie i talenty. Czy jest przypadkiem, że tylko 5 proc. społeczeństwa to ludzie realizujący swój potencjał?

 

Świadomość celów
 
Większość ludzi żyje według prawa przypadku, licząc na karty i losy, co uniemożliwia rozwinięcie potencjału. Ludzie, którzy zdają się na znaki zodiaku, totolotek czy karty tarota, przypominają samochodziki z gumowymi zderzakami w lunaparku, których trasę wytyczają przypadkowe zderzenia. 
 
W co mierzysz? Czy znasz swoje cele na najbliższy miesiąc, rok, pięć lat? Spisz je, gdyż brak celów gwarantuje niepowodzenie. Sukces wymaga świadomości, dokąd i po co idziemy. Inaczej jesteśmy jak chorągiewka na wietrze. Dzisiejszy świat oferuje tak wiele interesujących sposobów spędzenia i zmarnowania czasu, że bez jasnej misji i celów nie osiągniemy wiele w życiu.
 
W porcie stały dwa statki. Rejs pierwszego był zaplanowany, mapy rozrysowane, zapasy załadowane, załoga na pokładzie. Kapitan wie, dokąd płyną, i zna trasę, zanim podniosą kotwicę. Ten okręt prawdopodobnie dotrze do celu. Drugi statek jest bez map, załogi i miejsca przeznaczenia. Zapuszczono jednak silniki. Co się z nim stanie? Nawet jeśli opuści redę, to jaka jest szansa, że dotrze gdziekolwiek? Kiedy skończy się paliwo, zacznie dryfować z prądem, aż osiądzie na mieliźnie lub rozbije się o skały.
 
Człowiek bez wizji jest jak ten statek bez sternika. Świadomość tego, dokąd i dlaczego idziemy, jest konieczna, aby tam dojść. Bez sprecyzowanego celu człowiek nie posunie się do przodu nawet po równej drodze. Natomiast ten, kto zna swoją misję, pójdzie do przodu także wtedy, kiedy ma pod górkę.
 
Brak czasu sprawia, że wielu nie szuka swego potencjału ani nad nim nie pracuje. Mówią: „Nie mam dość czasu nawet dla męża i dzieci”, „Od lat nie byłem na wakacjach”, „Pracuję na dwa etaty”. W tym może nie być ich winy, ale najczęściej wynika to z braku właściwych priorytetów lub z ich niewłaściwej kolejności. Możesz tego uniknąć, spisując misję swego życia w jednym lub kilku zdaniach. Dzięki niej łatwiej będzie Ci ułożyć priorytety. Spisanie misji jest ekscytującym zajęciem, gdyż pomaga lepiej poznać siebie. 
 
Misja wyraża to, czemu chcemy poświęcić swój talent. Jaka jest Twoja misja? Co jest nadrzędną wartością w Twoim życiu? Jezus powiedział do zapracowanej Marty: „Marto, troszczysz się i kłopoczesz o wiele rzeczy; niewiele zaś potrzeba, bo tylko jednego” (1). Czego potrzebujemy najbardziej? Jezus powiedział: „Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane” (2). Wartość misji polegającej na głoszeniu miłości Jezusa Chrystusa jest nieprzemijająca, tak jak nieprzemijająca jest wartość każdego zbawionego człowieka.
 
Spisz swoją misję
 
Badania przeprowadzone w latach 80 ub. wieku na Uniwersytecie Harvarda wykazały, że absolwenci, którzy mieli swoje cele spisane, osiągali dziesięć razy wyższe dochody od pozostałych! Nie jest to przypadek. Jasna misja i cel sprzyjają rozwinięciu potencjału i chronią przed imitowaniem innych.
 
Jasno zdefiniowane cele pomagają wyeliminować to, co nas od nich odciąga. Kiedy je znamy, łatwiej też zrezygnować z rzeczy, które nie wspomagają naszej misji. Gdy młodzi ludzie ich nie znają, kierują się w swoich decyzjach modą, reklamą i presją otoczenia. 
 
Moje życie stało się produktywne, kiedy sprecyzowałem swoją misję. Odtąd zamiast podtrzymywać wiele zainteresowań, skoncentrowałem się na kilku dziedzinach, co uczyniło moją pracę bardziej produktywną. Zdefiniowanie misji pomogło mi także odrzucić oferty różnych intratnych zajęć, które rozmijały się z moimi głównymi celami i predyspozycjami. Moja misja, pojęta bardzo ogólnie, oscyluje wokół symbolu krzyża. Skierowana jest w górę, w głąb i na zewnątrz. Pragnę wzrastać w przyjaźni z Bogiem przez modlitwę i studiowanie Jego Słowa, w poznaniu swej osobowości, zdolności i darów duchowych, a także w usługiwaniu innym tym, co otrzymałem i poznałem. 
 
Dobra misja zawiera także szczegółowe cele na najbliższy miesiąc, rok i kilka lat. Precyzując swoją misję zacznij od ustalenia tego, co ma dla Ciebie największą wartość: czym chciałbyś zasłużyć sobie, aby pamiętano o Tobie po śmierci? Potem wymień główne życiowe cele. Wspomnij o najważniejszych priorytetach w kontekście związku z Bogiem i rodziną. Wymień zalety i umiejętności potrzebne do realizacji celów i staraj się zdobyć lub polepszyć te, które są niezbędne. Nie zawsze uda Ci się osiągnąć wszystkie cele, ale znając swoją misję i mając sprecyzowane cele, zrobisz więcej niż bez nich.
 
Spisz swoją misję. Spisana misja stanowi kompas, który prowadzi przez życie, pomagając przeżyć je najpełniej. Jak znaleźć to, co ma w twoim życiu największą wartość? Istnieje kilka składników, które pozwalają rozpoznać lub ukształtować swoją misję:
 
najlepsze cechy swego charakteru;
najsłabsze cechy swego charakteru;
umiejętności, w których jesteś najlepszy;
największe przeszłe osiągnięcia;
główne zainteresowania;
marzenia, którym poświęciłbyś życie, gdybyś nie był niczym ograniczony;
cele, które pragniesz zrealizować w najbliższym roku;
cele na najbliższych pięć lat;
cele, które chcesz zrealizować w ciągu swego życia;
z czym chciałbyś, aby cię kojarzono po śmierci?
 
Sukces dla każdego z nas jest czymś innym, ale zawsze wiąże się z rozwojem potencjału i realizacją misji. Prawdziwym sukcesem jest przeżyć życie tak, aby jego rezultaty przeżyły nas. Wymaga to posiadania misji i poświęcenia jej swego talentu. Czy to, w co obecnie angażujesz swój czas przybliża cię do realizacji twojej misji? Czy będzie to miało znaczenie za 20 lat? 
 
Ustal plan działania
 
Zacznij od czegoś skromnego, ale nie odwlekaj tego. Ustal szczegółowy plan, jak wprowadzić swój talent w życie ku chwale Boga i zbudowaniu bliźnich. Pomyśl, jakie kroki możesz podjąć w tym kierunku już w najbliższym tygodniu, miesiącu, kwartale i roku.
 
W jednym z amerykańskich muzeów znajduje się sztaba metalu, a obok napis, że sama w sobie jest warta około 5 dolarów. Przerobiona na końskie podkowy zyskuje wartość 50 dolarów, przerobiona na igły – 5000 dolarów, a na sprężynki do szwajcarskich zegarków – 500 tysięcy dolarów.
 
Nasz talent jest jak ta sztaba. Jego wartość zależy od tego, co z nim robimy. Nie zakop go, jak jeden ze sług z przypowieści o talentach (3). Obracaj nim, a pomnożysz go. Wykorzystaj go do budowania Królestwa Bożego, a wtedy będzie Ci dodane wszystko, czego potrzebujesz.
 
 
 
Alfred Palla
[Materiał pochodzi z książki A. Palli Sukces w Twoich rękach, którą mogą Państwo zakupić
na stronie www.betezda.pl].
 
 
 
(1) Łk 10,41-42.
(2) Mt, 6,33.
(3) Zob Łk. 19,12-26.
 
 
 

 

 

 

 

 

Autor artykułu: Alfred Palla

Dodane przez: Administrator | Opublikowano: 2011-07-15 | Kategoria: Czytelnia

Wyświetleń: 1485


Dodaj komentarz