Będę Cię wielbić wbrew okolicznościom

To jest mój krzyk na pustyni, gdy w sercu mym susza wciąż trwa. To jest mój krzyk, kiedy jestem bez sił - zaopatrzeniem mym Bóg!

 

 

 

BĘDĘ CIĘ WIELBIĆ WBREW OKOLICZNOŚCIOM 

To jest mój krzyk na pustyni, gdy w sercu mym susza wciąż trwa. To jest mój krzyk, kiedy jestem bez sił - zaopatrzeniem mym Bóg.


To jest mój krzyk pośród ognia, w słabości i bólu mym. Wiara nad złoto cenniejsza mi jest, więc oczyść mnie dziś w ogniu swym.


To jest mój krzyk podczas bitwy, gdy triumf daleko wciąż jest. Jestem zdobywcą przy boku Twym, chcę trwać w obietnicach Twych dziś.


Chcę chwalić Cię, nic nie jest w stanie w tym zatrzymac mnie. Chcę cieszyć się, ogłaszać, że Bóg jest zwycięzcą i On ze mną jest.


Po życia kres, przez wszystkie dni Tyś Bogiem jest, mam powód, by śpiewać Ci. Mam powód, aby uwielbiać.

 (Brak danych odnośnie pochodzenia tekstu)

Autor artykułu: Nieznany

Dodane przez: Ewcysia | Opublikowano: 2011-07-19 | Kategoria: Wiersze & Opowiadania

Wyświetleń: 1459


Dodaj komentarz